• Loklaizacja
    Zamoyskiego 3
    22-400 Zamość
  • Telefon
    +48 509 322 337

Coaching

Czym jest coaching?

Kiedy osiem lat temu zaczynałam szkolić się w zakresie doradztwa interpersonalnego i rozwoju osobistego, przyznam szczerze, że zdecydowanie łatwiej przychodziło mi definiowanie tego rodzaju pracy. Od tamtego czasu, ukończywszy szereg szkół i podejść, zauważyłam duże zmiany w zakresie ścisłego wskazania czym coaching jest, a czym na pewno nie jest.

I przyznaję, że opinie, z którymi się spotykałam, dyskusje, które prowadziłam z grupami treningowymi, często wprawiały mnie w konsternację. Dokładnie w momencie, gdy utwierdzałam się już w jakimś przekonaniu, pojawiał się następny autorytet, który miał mi do przekazania znacznie różniący się od poprzedniego obraz coachingu.

Oczywiście, w naturalny sposób coaching kojarzy się z rozwojem, budowaniem motywacji do korzystnych zmian, głównie w życiu zawodowym, poprzez poszukiwanie wraz z klientem najbardziej optymalnych rozwiązań danego problemu.

Do czego potrzebny jest coaching? Kim jest coach i czym różni się od psychoterapeuty?

Wraz z rozwojem przedsiębiorczości Polaków, w naturalny sposób ukazała się potrzeba wzrostu wydajności, maksymalizacji potencjału, poszukiwania dróg samorealizacji.

Jednocześnie jednak pęd do doskonałości, odwracanie uwagi od ograniczeń i wyciskanie ostatnich soków z własnej osobowości, prowadzić może do niekorzystnych zjawisk, jak np. wypalenia zawodowego, a w konsekwencji do dezaktywacji „maszynek do zarabiania pieniędzy”, bo przecież gdzieś po drodze od dawna zagubiło się satysfakcję z wykonywanych obowiązków.

Proszę mi wierzyć, że niekoniecznie mam tutaj na myśli menadżerów wysokiego szczebla, ale i dopiero startujących w wyścigu- studentów, czy ludzi, którzy swoje ambicje ulokowali w obowiązkach domowych. Wszystkich dosięgnąć może inercja, niechęć i bierność względem zadań, które ma do wykonania.

Nie zawsze o coaching może chodzić mojemu klientowi, ale zdecydowanie bardziej potrzebna mu jest terapia.

Dlatego, moim zdaniem, dobry coach, w podbudowie swojego wykształcenia powinien mieć ukończone studia psychologiczne. Idealnie byłoby, gdyby coach wiedział z czym tak naprawdę przychodzi klient, czy jego cel dotyka wizji kariery zawodowej, czy też innych obszarów, których coach nie będący terapeutą, czy psychoterapeutą, nie powinien dotykać.

W moim przypadku, coaching pojawił się przed studiami z zakresu psychoterapii, po ukończeniu psychologii, ale jednocześnie przeplatał się z nimi. Praktyka pracy psychoterapeutycznej, opierającej się w końcu na zmianie jakości życia, poprzez przepracowanie problemów, stanów cierpienia, a często zaburzeń psychicznych, psychospołecznych, zamykana była w momentach, gdy trafiał do mnie klient pożądający coachingu. To klient, który z zasady jest zdrowy psychicznie. A nawet jeśli ujawnia drobne „niedoskonałości”, to nie stanowią one przedmiotu spotkania. Czasem okazuje się, że problemy natury psychicznej wpływają na funkcjonowanie w sferze zawodowej. Wówczas idealnie jest, gdy coach potrafi to wychwycić i dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu w pracy psychoterapeutycznej, nie doprowadzi u klienta do niekorzystnych procesów psychicznych (choćby poprzez nieświadomą ignorancję dla ich istnienia).

Nie chcę tworzyć żadnych generalizacji i wypowiadać się w imieniu moich kolegów psychoterapeutów i coachów, ale ja zdecydowanie rozdzielam te dwie formy pracy. Jeśli umawiam się z pacjentem na coaching, to nie podejmę w żadnym momencie, własnej decyzji o przejściu w sferę psychoterapii.

Na szczęście, klienci, którzy poszukują doradcy rozwoju, najczęściej doskonale wiedzą i/bądź czują czym różni się spotkanie, wtedy gdy ich celem jest rozwój od tego, kiedy zależy im na rozwiązaniu trudności osobistych, rzutujących np. na życie rodzinne.

Praktyka własna, lata prowadzenia szkoleń grupowych, trenowania różnych osób i indywidualny coaching z menadżerami, właścicielami dużych przedsiębiorstw, zarówno na terenie Zamościa jak i innych rejonach Polski, ukazał mi w czytelny sposób różnice pomiędzy doradztwem zawodowym, coachingiem i to przede wszystkim dzięki zwróceniu mojej uwagi na często zupełnie inne oczekiwania u klientów z Zachodniej i Wschodniej części Polski.

I właściwie tutaj zaczyna się dla mnie ciekawe zjawisko, związane ze specyfiką klientów. W Zamościu, gdzie najczęściej coachuję, klienci zgłaszają się z własnej inicjatywy na spotkanie, są zmotywowani do dokonania zmian, zwłaszcza gdy zrozumieją, że od nich zależy w dużej mierze, to co wydarzy się w ich ścieżce kariery zawodowej w kolejnych latach.

W Zachodniej części Polski realizuję częściej projekty dla firm. Obserwowane zaangażowanie w Zmianę jest mniejsze, co tłumaczę w dużej mierze kwestią delegowania poszczególnych pracowników do coacha.

Zdarza się, że wyczuwam nastawienia na mentoring, którego nie wykonuję. Przyznaję, że im bliżej dyrektywnej formy pracy z klientem, tym mniejszą odczuwam satysfakcję. Oddaję tutaj honor specjalistom w tym zakresie.

Bardzo cieszy mnie zainteresowanie pracownikiem, gdy mowa o jego przygotowywaniu do awansu, pomocy w rozwiązywaniu konfliktów, również tych zespołowych. Mentalność zachodnia uwzględnia zdecydowanie częściej znaczenie zmotywowanego i utożsamiającego się z zadaniami firmy pracownika.

Rodacy doceniają coraz częściej różne aspekty pomocy psychologicznej i doradztwa mentalnego, życiowego. Żyjemy w czasach, gdy psychologia i dbałość o wszechstronnie rozumianą jakość życia, stanowią istotne wsparcie dla samorealizacji. W moim odczuciu, należałoby do lamusa odłożyć przekonanie, że spotkanie z psychologiem to dowód na istnienie poważnych, wstydliwych zaburzeń.

Wszystkich zainteresowanych optymalizacją zasobów, rozwojem zawodowym i planowaniem kariery, serdecznie zapraszam na spotkanie w gabinecie!

opracowanie: Agnieszka Domagała