• Loklaizacja
    Zamoyskiego 3
    22-400 Zamość
  • Telefon
    +48 509 322 337

Jak przetrwać kryzys?

W poprzednim artykule wskazywałam Ci Drogi Czytelniku na fakt, że kryzys to etap przejściowy, pewna „gruba kreska” pomiędzy tym, co było (nie wiadomo też, czy wróci), a tym co dopiero nadejdzie.

Nie ma szans na to, byś mógł tkwić w takim stanie przez resztę życia.

Kryzys to często okazja do posprzątania bałaganu w Twoim życiu i początek nowej drogi, w której podążać będziesz, być może do zupełnie innych celów, ale i w zgodzie ze sobą (jeśli tylko pozwolisz sobie na to).

Zanim jednak zaczniesz cieszyć się z kryzysu i stwierdzisz: „jak patrzę teraz na swoje życie, to widzę, że to cierpienie było mi potrzebne”,przedstawię Ci najprostsze sposoby na poradzenie sobie z aktualną rozpaczą:

Zaakceptuj stan, w którym jesteś teraz.

Jeśli jest Ci smutno, czujesz żal, masz ochotę płakać, to płacz! Jeśli jesteś wkurzony, masz ochotę wrzeszczeć, przeklinać- zrób to! (obyś tylko nie wyładował się na innych, bo jak wiesz, to niczego nie poprawi). Jeśli potrzebujesz czegokolwiek innego, jak np. głośnego słuchania muzyki, wyjścia na spacer, telefonu do kogoś bliskiego, rozmowy z kimś, kto Cię nie ocenia, postaraj się zadbać o to, byś dzięki temu, mógł poczuć ulgę.

Zastanów się dlaczego kryzys pojawił się w Twoim życiu.

Jakiej zmiany teraz potrzebujesz? Co takiego los chciał Ci powiedzieć? Jaką nową wiedzę zdobyłeś?

Jeśli czujesz, że problem jest zbyt duży, zgłoś się do specjalisty, który pomoże Ci przejść przez ten ciężki czas.

Pamiętaj, że jeśli popsuje ci się samochód, to zazwyczaj szukasz mechanika, który ci go naprawi, jeśli popsuły ci się buty, idziesz do szewca. Z jakiego powodu zatem doświadczając kryzysu miałbyś zbagatelizować, zaprzeczyć „bólowi wewnętrznemu”?

Poszukaj i rozwijaj swoje pasje.

Jeśli znasz człowieka, który funkcjonuje na pełnych obrotach, jest szczęśliwy, pełen entuzjazmu i dzieje się tak od zawsze, to oznacza, że albo ta intensywna praca to dla niego czysta przyjemność, albo to rodzaj „papierowego domku z kart” który wywołuje pytanie: kiedy to się wywróci?

Bardzo ważne jest by dać sobie okazję do naładowania swoich akumulatorów poprzez własne zainteresowania, które wybijają z trybu praca, dom, spanie, praca, dom, spanie...

Możesz np. zapisać się na naukę tańca, grę w tenisa, aerobic, ect.

Wprowadź wysiłek fizyczny do swojego życia.

Postaraj się co najmniej cztery razy w tygodniu zorganizować sobie półgodzinne ćwiczenia. Nie muszą być to forsowne treningi. Wystarczy, że pójdziesz na spacer. Zmęczenie, które osiągniesz, spowoduje, że Twój organizm zostanie przekierowany na inne emocje i myśli, niż te które odczuwasz teraz.

Skorzystaj z listy umilaczy, którą stworzyłam dla Ciebie w artykule: „Jak się zrelaksować i naładować pozytywną energią?”

Spotkaj się z dawno niewidzianymi znajomymi

Jeśli jeszcze nie miałeś okazji tego zrobić, zrób porządek w swoim życiu, pozbądź się niepotrzebnych sprzętów, ubrań, pamiątek.

Pozwól sobie na odczucie ulgi, która temu towarzyszy. A może zaczniesz czuć coś jeszcze. Co takiego?

Jeśli chcesz wpuścić świeże powietrze do swojego życia, należy najpierw otworzyć okno i wypuścić, to które zalega w Twojej przestrzeni.

Wyeliminuj również niepotrzebne znajomości i ogranicz kontakty z osobami, które tylko „nakręcają cię negatywnie”, mówią o problemach, plotkują i sycą się widokiem cudzego nieszczęścia.

Twoje nieszczęście bowiem nie będzie trwać wiecznie, ale też z drugiej strony, należy pamiętać, że wielu jest takich, którzy budują swoje poczucie wartości, ba! nawet własne kontakty międzyludzkie na rozprzestrzenianiu informacji o Twojej porażce.

Przekazuj takim ludziom jedynie informacje o tym, że sobie radzisz lub po prostu nie stwarzaj im okazji do krytykanckich uwag.

Uśmiechaj się, działaj i spokojnie poczekaj na efekty wprowadzonych przez Ciebie zmian. Przyjdą na pewno!

 

Opracowanie: Agnieszka Domagała

Data dodania: 2018-10-25